HOT-INFO

11-400 Kętrzyn,
Polska

Redakcja
Fot. Wiesław Zygmunt

Gmina Srokowo, trasa Srokowo- Wilczyny – na odcinku 5 km nowa nawierzchnia drogi. Powiat kętrzyński właśnie zakończył tę inwestycję. Wsparł się środkami z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych czyli tzw. schetynówek, gdzie uzyskał 830 tys. zł. Wkład własny to trud Powiatu kętrzyńskiego i Gminy Srokowo. Każdy z samorządów wyłożył na modernizację tej drogi po 415 tys. zł. Gmina Barciany Mołtajny- nowa nawierzchnia drogi na prawie 1,5 km odcinku, nowy chodnik i wreszcie, jakże potrzebna, nowa zatoka autobusowa. Na tę inwestycję drogową Powiat kętrzyński przeznaczył ze swojego budżetu 300 tys. zł podobnie zresztą jak Gmina Barciany. Największa część środków finansowych na to przedsięwzięcie pochodzi z budżetu Unii Europejskiej bo, aż 1mln 400 tys. zł. Gmina Korsze, trasa Równina Górna- Korsze, tu na odcinku 6,5km właśnie prowadzone są prace remontowe. Ta inwestycja drogowa finansowana jest również z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. Z budżetu państwa zatem popłynie 1 mln 460 tys. zł., a resztę zapłacą Powiat kętrzyński i gmina Korsze, każdy po 730 tys. zł. Ta modernizacja zakończy się najprawdopodobniej pod koniec czerwca. Planowany jest też remont na dalszym 2,5 km odcinku drogi, na razie jednak partnerzy kalkulują koszty.

Redakcja
Fot. Wiesław Zygmunt

 XIX wieczna giżycka kamienica przy ulicy Dąbrowskiego to fantastyczny przykład na to jak w niszczejący zabytkowy budynek można tchnąć nowe życie. W odrestaurowanym obiekcie znajduje się trzygwiazdkowy hotel. Hotel Masovia przyjmuje gości już od ubiegłego sezonu, ale dopiero po roku funkcjonowania oficjalnie otworzył swoje podwoje. Trzeba przyznać, że nowocześnie wyposażone wnętrza w secesyjnej kamienicy wabią niepowtarzalnym klimatem. Na gości czeka 29 pokoi, choć w zabytkowym obiekcie to jednak zaprojektowanych i umeblowanych w bardzo nowoczesnej stylistyce. Prawdziwą dumą hotelu jest stylowa restauracja w zabytkowej piwnicy budynku. Szef kuchni serwuje tam dania kuchni polskiej i europejskiej oraz regionalne smaki.

Redakcja
Fot. Wiesław Zygmunt

2500 m2 powierzchni użytkowej czyli wyremontowana i gruntownie wewnątrz przebudowana była hala Mamry to najważniejszy obiekt giżyckiej Ekomariny. Około 20 milionów złotych, w tym unijne dofinansowanie w wysokości ok.9 mln zł. pozwoliły na nowo zagospodarować to miejsce. Sztandarowy budynek Ekomariny to nowocześnie zaprojektowana przestrzeń, a w niej na parterze m.in. restauracja z galerią i letnim tarasem oraz sporo powierzchni handlowej. Na kolejnych jego kondygnacjach pomieszczenia przewidziane dla stowarzyszeń, kapitanat portu i wieża widokowa. Nowy port ma też budynek techniczno- gospodarczy z kuchnią, pralnią, sanitariatami i z pokojami przygotowanymi dla rozbitków, a oprócz budynków basen portowy dla 138 jednostek pływających. Puste portowe pomieszczenia będą musiały zacząć tętnić życiem już w tym sezonie. W giżyckim Urzędzie Miejskim o dzierżawę restauracji w głównym obiekcie Ekomariny i wysokość miesięcznego czynszu licytowali się potencjalni najemcy. Cena wyjściowa 8.000 zł. netto, a ostateczna wylicytowana kwota 10 tys. zł. netto, którą zaproponował Szymon Piechociński z Legionowa.

Redakcja
Fot. Wiesław Zygmunt

Z ciekawą historyczną przeszłością i wielką nadzieją na świetlaną przyszłość – stary giżycki zamek krzyżacki, który straszył przyjezdnych, ruiną, zamienia się w luksusowy hotel – cztero lub nawet pięciogwiazdkowy. Prace remontowe przy zamku ruszyły w maju 2010 roku i idą pełną parą, bo wiadomo każdy stracony sezon to stracone pieniądze. Właścicielowi obiektu udało się pozyskać na tę inwestycję około 10 milionów złotych ze środków Unii Europejskiej, ale to tylko jedna trzecia wszystkich wydatków. Giżycki zamek to niewątpliwie mocno zakorzenione w historii miasta miejsce, teraz to miejsce ma szansę ożyć na nowo, stać się magnesem przyciągającym turystów. Właściciel powstającego w zamku hotelu, właśnie na tej naturalnej więzi zamkowych murów z mazurskim miastem chce zbudować potęgę swojego biznesu.

Redakcja
Fot. Wiesław Zygmunt

Legendarna Dakota DC-3, z turystami ze Szwecji, na podkętrzyńskim lotnisku w Wilamowie. Sercami gości z zagranicy zawładnęły mazurskie krajobrazy, jedna rekonesansowa wycieczka zaowocowała kolejnymi wizytami. To wydarzenie było niecodzienne, ale na pewno nie można go traktować wyłącznie w kategorii cudu. Cudem są Mazury, ale o to zadbała sama natura. Atrakcyjności temu regionowi Polski nie brakuje, warto jednak wykorzystać go turystycznie. Przekonywali o tym organizatorzy konferencji „Turystyka lotnicza – możliwości i perspektywy”. Mazury mają dużą szansę stać się krainą jeszcze bardziej przyjazną gościom z całego świata, słabą infrastrukturę drogową mogą wspomóc lotniska i lądowiska. Duży udział w budowaniu nowego wizerunku tego regionu musi mieć również branża hotelarska. Warto zaproponować gościom stojące otworem pensjonaty czy hotele wraz z ciekawą ofertą. Fani, a nawet fanatycy latających maszyn wierzą, że mogą one być doskonałymi szybkimi środkami transportu i dlatego miłośnicy lotnictwa wysyłają jasny impuls do wszystkich mieszkańców Warmii i Mazur, by docenili to co posiadają i postawili na turystykę i wykorzystali lotnictwo.

X

Right Click

No right click